Postępy Laurki i podziękowania. Film.

Pieniądze z 1 % Waszego podatku już wpłynęły. Chcielibyśmy wszystkim serdecznie podziękować za okazaną pomoc i serce. Jesteście wspaniali. Dzięki Wam, Laurka będzie mogła mieć więcej rehabilitacji, kupić więcej nierefundowanych wyrobów medycznych lub dołożyć do terapii komórkami macierzystymi.
Tymczasem oprócz komórek macierzystych Laurka szykuje się do terapii antynowotworowej w Berlinie. Prawdopodobnie będą to duże dawki podane dożylnie  (zwłaszcza witaminy C, wodorowęglanu sodu/prokainy, wit. B17 itd, z dużą ilością poszczególnych składników dobranych do indiwidualnych potrzeb (witamin, minerałów, naturalnych środków); odpowiednich testów, detoksykacji, kilka testów HRV (zmienność rytmu serca), System Terapii Neuronowych, testy psychometryczne i leczenie, środki odżywcze (muszą one również być brane częściowo po powrocie do domu), przefiltrowana i energetycznie pobudzona woda, batoniki energetyczne o nowej formule witalizującej (Charisom), których nie znajdziecie prawie nigdzie indziej na świecie (dają one komórkom organizmu więcej energii i odmładzają je powodując zatrzymanie powstania samej idei nowotworów bezpośrednio w komórkach(mamy nadzieję, że dadzą się zblendować 😛 ), hydroterapia jelita grubego. Tyle o terapii. A matka, jak to matka- zawsze cuduje. Taki mały wydatek. Dogadać się trzeba człowieku…

img_20161027_122458

Tak, tak wiem. W Berlinie po niemiecku… Ale kiedy ja tylko „scheiße” po niemiecku umiem… 😳  😀

 

Poniżej filmik z kolejnymi postępami Lauretty.  🙂 Misia pięknie reaguje na smaki coraz ładniej rusza rączkami, choć są to bardzo wolne postępy dla nas to naprawdę wiele. Biorąc pod uwagę dokumentację medyczną z CZD w Warszawie i rokowania. Jest poprawa. Czy to znaczy, że Laurki mózg, neurony regenerują się?

 

Chciałabym bardzo podziękować rodzicom małego kochanego Kubusia, którego nie ma już dzisiaj z nami, ale patrzy z góry i jest dumny ze swojej dzielnej mamy i wspaniałego taty. Pół roku spędziliśmy na jednej sali (na intensywnej). Aż mam ciarki kiedy o Was myślę. Ludzie , którzy stracili największy skarb największą miłość swojego życia, myślą o innych i pomagają. Oddają serce obcym ludziom i ich chorym dzieciom. Potrafią ze wszystkim się zmierzyć zamiast zamknąć się w domu na cztery spusty i odciąć od świata. Aniołowie nie ludzie! W takiej tragedii się odnaleźć, myśleć o innych, dzielić się miłością i swoja pozytywną energią. Nie mam słów. Podziwiam, chylę czoła, nie wiem co powiedzieć. I chyba nie ma takiego słowa, które jest w stanie określić jak wspaniali i silni jesteście. Kamilu, Aniu- DZIĘKUJEMY! ♥♥♥

 

Odwiedź Laurkę na Facebooku i polub jej stronę

 

 

 

Share This:

Co można kupić za jeden procent? Fakty i mity o 1% podatku.

Wiele osób pyta mnie o co chodzi z tym jednym procentem. Najczęstszym pytaniem, które się pojawiało już w MAJU i CZERWCU to” Na co przeznaczyliście pieniądze z 1% ?”  Postaram się rozwiać wątpliwości.
Może od początku. Kiedy skończą się rozliczenia podatkowe, pieniądze trafiają na konto fundacji (Organizacji Pożytku Publicznego), a stamtąd na subkonto podopiecznego. Co to jest subkonto? Najprościej mówiąc: konto fundacji to -MATKA subkonto – DZIECKO. Każdy podopieczny ma swoje subkonto. Dlatego kiedy w swoich pitach podajecie KRS fundacji i numer należący do danego podopiecznego( w naszym przypadku 333) możecie być pewni, że to ta właśnie pociecha dostanie pieniążki na swoje subkonto.

MIT– jeśli oddam 1% to tracę pieniądze
FAKT– 1% z Twojego podatku są to pieniądze, które miały trafić do budżetu państwa. Jeśli nie podarujesz nikomu tego 1%, wtedy cały twój podatek trafia właśnie do państwa. Jeśli postanowisz wybrać kogoś, kogo chcesz wesprzeć, wtedy do państwa trafia Twój podatek pomniejszony o ten 1 % który znajdzie się na czyimś subkoncie. Więc wskazanie OPP, któremu chcemy przekazać część swojego podatku sprawia, że pieniądze te nie trafiają do budżetu państwa, ale na konto wybranej organizacji. (masło maślane 😛 )

MIT– z pieniędzy można korzystać od razu po rozliczeniach podatkowych.

FAKT– na subkontach można spodziewać się pieniędzy w październiku lub listopadzie.

 

MIT– pieniądze są wypłacane rodzicom bezpośrednio na konto

FAKT-pieniądze pozostają na subkoncie do czasu zakupienia sprzętu, leków czy akcesoriów typowych dla chorego podopiecznego

 

MIT– rodzice mogą wypłacać pieniądze jak i kiedy chcą

FAKT-zanim skorzystam z pieniędzy zgromadzonych na subkoncie muszę przedstawić fakturę. Czyli kupuję za swoje i daję za daną rzecz fakturkę. Wtedy fundacja wypłaca równowartość zakupionych sprzętów. Mogę też poprosić od sprzedawcy tzw. fakturę pro-forma i na podstawie takiej faktury fundacja wypłaci mi pieniądze z subkonta na zakup danej rzeczy. Wypełniam więc jeszcze odpowiedni formularz i lecę na pocztę,żeby wysłać wszystko do fundacji. Czekam na przelew, dokonuję zakupu po czym przedstawiam fundacji prawidłową fakturę za ten sprzęt. I już 😉

 

MIT– rodzice mogą kupić co tylko chcą, nawet rzeczy dla siebie

FAKT-fundacja akceptuje faktury ściśle związane z potrzebami podopiecznego. W naszym przypadku są to akcesoria medyczne, leki(oczywiście nie mogą to być leki przeznaczone dla dorosłych), sprzęty, rehabilitacja,  itp.

 

MIT-rodzice mogą wypłacać tyle ile chcą

FAKT – możemy ubiegać się o zwrot pieniędzy na takie kwoty na jakie mamy faktury. O ile mamy tyle zgromadzonych środków na subkoncie. U nas akurat wiele fakturek leży i czeka.

 

Myślę, że 1% to świetne rozwiązanie i genialny pomysł, a ścisła weryfikacja fundacji daje gwarancję, że rzeczywiście właśnie to dziecko, ten podopieczny skorzysta ze zgromadzonych środków a nie mama, brat, babcia czy pies.

Zatem na to pierwsze i najczęstsze pytanie nie mogę odpowiedzieć, bo dopiero w listopadzie spodziewamy się środków na naszym subkoncie. Ale bądźcie pewni, że każdym zakupionym sprzętem się pochwalimy, tak jak do tej pory. 😉

 

 

Do napisania tego posta zainspirowały mnie również osoby „krzyczące” to tu, to tam, o tym jak bardzo się teraz nam powodzi, o tym że „wygraliśmy w totolotka”. Uwierz człowieku. Nie chcesz takiej wygranej.

 

Kliknij i polub Laurkę na Facebooku

Laurkowy Facebook

Share This:

Kolejny mały wielki sukces ;-)

No dobra, mieliśmy się nie chwalić, ale już nie mogę wytrzymać i pękam z dumy!! Tadammmm!!

 

Share This:

Superbohater ;)

Długo nas tutaj nie było, a w międzyczasie trochę się działo. Spadki tętna, infekcje, wysypki i inne przygody. Mama zaczęła coraz częściej wychodzić i to nie tylko podczas wizyt naszej wspaniałej pani pielęgniarki- tata już nie obawia się zostawać sam  z Laurką i uwielbia się nią zajmować. Tatuś codziennie ćwiczy z Laurą. Wtedy jest wniebowzięta i bardzo zadowolona. Dzięki temu jest coraz silniejsza. Za to starszy brat niczym superbohater dzielnie pomaga siostrze. Kiedy Kizia się odłączy od respiratora, rodziców nie ma blisko a on leży z siostrą, sam ją podłącza zanim my dobiegniemy 😀
Święta się zbliżają, listy do Mikołaja napisane a on grzeczne dzieci uwielbia i daje wspaniałe prezenty. Laurka ma już zamówiony kapnograf, na który cierpliwie czeka. Dzięki niemu nie będzie trzeba jej kłuć, żeby sprawdzić czy gromadzi dwutlenki i czy dobrze się wentyluje. Koflator też już tuż tuż. Ten sprzęt zaś będzie kaszlał za Kizię i ułatwi jej pozbywanie się wydzieliny z dróg oddechowych.
Za chwilę koniec roku więc trzeba się rozliczyć. Nie zapomnieliśmy o ulotce 1%. Ta już w drukarni. Liczymy na Waszą pomoc 😉
Ładna?

GOTOWA-ULOTKA22

Share This: