Co różni mamę niepełnosprawnego dziecka od mamy dziecka zdrowego?

Tym razem trochę egoistycznie bo bardziej o mnie. Postanowiłam trochę zamarudzić. Blog miał spełniać funkcję terapeutyczną więc niech spełnia wreszcie. Nasze życie w przybliżeniu i zaokrągleniu 😉  Również w porównaniu do życia ze zdrowym dzieckiem. Dlaczego? Irytacja sięga zenitu kiedy słyszę komentarze typu: „Ty nie masz czasu? A co Ty musisz robic? Twoje dziecko i tak się nie rusza więc za nim nie ganiasz, nie je samo, nie sika w pieluchę, nie płacze, nie woła cię. Po prostu sobie leży  Zero roboty…”  No jasne! Przecież nawet samo nie oddycha więc czym tu się martwić. Leżąc buzią w poduszce nie udusi się bo ma rurkę. Cóż za komfort… Hulaj duszo!

Spójrzmy więc…

 

Ty karmisz

14060280_10205908573348071_567998570_o

Ja karmię (PEG- rurka prowadząca prosto do żołądka)

dsc_0644

 

 

Ty zmieniasz pieluszki

dsc_0646

Ja cewnikuję

img_20160912_200635

 

 

Twoja torba na spacer

14074327_10205901269325475_1970699374_o-1

Moja torba na spacer (rury, rurki, dreny, strzykawki, gaziki, kable, ambu, filtry, inahalator, cewniki, pulsoksymetr łączki złączki i wiele innych)

dsc_0623

 

 

Wasze przesłodkie łóżeczko

14113849_10205908574108090_552259732_o

Nasze łóż… centrum dowodzenia (respirator, ssak, koncentrator tlenu, inhalator, koflator, pulsoksymetr i inne )

dsc_0631

 

 

Wasz wózek

13900473_10205902902006291_1448029443_n

Nasz wózek

IMG_20160524_133438

 

 

Ty czytasz na dobranoc

14341863_10206041652674971_58322231_n

Ja rehabilituję gadając prze telefon by zaoszczędzić cenny czas

dsc_0567

mierzę ciśnienie

img_20160913_075820

odsysam

dsc_0541

„jadę” na ambu

dsc_0545

itp itd… wszystko się tu nie zmieści 😛

 

 

Ty czytasz

14088416_10205893931302029_4543782149028478912_n

Ja też czytam…

dsc_0592

 

 

A wszystko po to by zobaczyć taką buzię

img_20160908_201300

Wiele nas różni ale łączy nas to samo- bezgraniczna miłość do naszych dzieci. Czy zdrowe czy chore kochane tak samo mocno. Mimo, że jest tak wielka przepaść między nami, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby się razem bawić 🙂

14139344_10205923021149257_1249582831_o

 

 

Dziękuję serdecznie naszej przyjaciółce, mamie niesamowitego Frania za udostępnienie swoich prywatnych zdjęć na potrzeby tego wpisu :*

Wejdź na Facebook Laurki klikając poniżej i polub jej stronę

                     Laurkowy Facebook

 

Już wiadomo!

Laurka dziś zaliczyła wizytę u okulisty i już wiemy, że widzi. Ufff nawet nie wiecie jaką poczułam ulgę! My natomiast nie wiemy co widzi, jak i w jakim stopniu ale ważne, że widzi. Pewnie bardzo słabo, bo dopiero na bardzo mocne światło zaczyna mrużyć oczy ale jednak jest reakcja. To znaczy, że można a nawet trzeba stymulować wzrok a poprzez wzrok rzecz jasna mózg, co jest przecież dla nas bardzo ważne. Usłyszeliśmy, że nerwy wzrokowe są blade a siatkówka różowa. Reakcja na światło „leniwa”.
Zalecenia? Dużo patrzeć na zabaweczki typu karuzele, światełka z pozytywkami, książeczki kontrastowe, projektory i tym podobne. Laura oczywiście podczas wizyty spała i raczej nie muszę mówić kiedy się obudziła… to już chyba norma 😉
Po wizycie obowiązkowy spacer. Grzechem byłoby nie skorzystać z okazji i tak pięknej pogody. Marzy nam się jeszcze i jeszcze! Kocham patrzeć na tę zadowoloną buzię. Kiziulinka uwielbia jazdę po nierównym terenie, kiedy tak bardzo się wszystko trzęsie. Respirator- gorzej.

Chodniki w tym mieście niestety nie są przystosowane dla osób niepełnosprawnych. Moja Kizia jest wożona i kocha wibracje więc ok, ale jeśli ktoś sam próbuje i daje radę jeździć wózkiem inwalidzkim, a przy tym nie zrobi sobie krzywdy to szczerze podziwiam. Nawet przy wjeździe do parku położono piękne „kocie łby”. Zakładam, że mogą zniechęcić osoby na wózkach do wycieczek po naszym parku. Ale kogo tam mniejszość obchodzi… Ważne, że ładne. Oj byleby żadnej wystrojonej pani obcasik się nie zaklinował! To by dopiero było!

13988742_1406373822711240_363363297_n14018044_1406373849377904_717755008_n